Pierwsze wrażenia z czytania Nabokova
Do przeczytania "Lolity" Vladimira Nabokova na mojej liście jest jeszcze daleko i nie szczególnie uważam, bym był gotowy na zagłębienie się w tą literature. Jednocześnie sam opis stylu pisania Nabokova bardzo mnie zainteresował, a ciekawości dodało spotkanie się z tekstem "Niektórzy ludzie - a ja do nich należę - nie znoszą szczęśliwych zakończeń. Czujemy się wtedy oszukani. Krzywda należy do normy." pochodzącego z powieści satyrycznej Pnin.
Niestety nie udało mi się znaleźć... przystępnego dla mnie sposobu przeczytania Pnina, znalazłem za to inne, skromniejsze dzieło - Oko.
"Oko" opowiada o rosyjskim emigrancie, który przyłapany na romansie z niejaką Matyldą zostaje pobity przez jej męża. Po tym upokarzającym dla niego wydarzeniu postanawia on podjąć próbę samobójczą - od tego momentu w opowieści bohater uważa reszte wydarzeń za urojenia w jego głowie. Wynajmuje on nowe mieszkanie, rozpoczyna pracę u Weinstocka - jego znajomego księgarza, a wraz z nim inne towarzystwo - Smurowa, Romana Bogdanowicza, Muchina, siostry Wanie i Eugenie.
Im głębiej w opowiadanie tym bardziej jasna staje się obsesja głównego bohatera w stosunku do Smurowa, który w zasadzie przez całą tą opowieść wychodzi na człowieka niezbyt godnego zaufania, ani w ogóle na człowieka wartego... czasu. Okazuje się bowiem, że cichy, lubiany przez towarzystwo Smurow m.in. kłamie na temat swojej przeszłości jako białogwardzista, albo też podkrada swoim znajomym pieniądze.
W swojej obsesji główny bohater zastanawia się nad relacją między nim, a Wanią, a w desperacji również podkrada list, by dowiedzieć sięco na temat Smurowa uważają inni - i tutaj możemy zauważyć, że Smurow i główny bohater to tak naprawdę ta sama osoba - i szczerze? Dało mi to całkiem dużo do myślenia jaką ilość czasu poświęcamy na tym jak jesteśmy postrzegani i jak postrzegamy.
Nie mam odpowiedzi na żadne z pytań, które sobie zadałem - i chyba właśnie taka jest ich natura. Ile idei naszej osoby budujemy dla społeczeństwa? Ile z tej idei tworzy się świadomie? Jak często ta idea jest przez nas manipulowana i jak często dajemy się manipulować?
Podchodząc do twórczości Nabokova i głównie oczywiście z myślą o "Lolicie" nie sądziłem, że będę aż tak... utożsamić(? Pomimo że obsesyjność w swoim postrzeganiu jest tutaj aż nader przerysowana) i zastanawia mnie czy będzie to jedyna jego powieść, która uderzy mnie całkiem personalnie.